14 kwietnia
 
 

 

Dziś obchodzimy symboliczną rocznicę najgorszej i najgłupszej politycznej decyzji podjętej kiedykolwiek w dziejach: dla politycznej mrzonki, a może bardziej dla osobistej wygody - dobrowolnej rezygnacji z faktycznej suwerenności oraz utraty niepoliczalnych bogactw (szczególnie w przestrzeni miejskiej). Wartości te zostały na wieki utracone na rzecz całkowicie obcej ideowo i politycznie, ufundowanej na ohydnym łgarstwie religijnej instytucji o charakterze i strukturze mafijnej. Instytucji, której - mówią o tym tysiące świadectw Historii - jedynymi prawdziwymi, bo zawsze i wszędzie realizowanymi celami są: gromadzenie nieprzebranych skarbów, realizacja chorej żądzy władzy, pogardzanie ludźmi (paranoicznym bełkotem) oraz swobodne folgowanie seksualnym słabościom, a także konieczne dla utrzymywania się przy tym “dziele” czynności w postaci mordowania ludzi zadających niewygodne pytania, obnażających kłamstwa bądź krytykujących zbrodnie tej instytucji i przestępców nią władających.

Nie wolno nam jednak winić ofiary za dokonany na niej gwałt. Ciężko krytykować zmanipulowanego religijną hochsztaplerką i politycznymi intrygami feudalnego analfabetę, ograniczonego w pojmowaniu Świata do posługiwania się prymitywną przemocą, za podjęcie decyzji, która dla niego posiadała wymiar jedynie symboliczny i była bzdetem o lokalnym znaczeniu, a której rzeczywistych skutków nie mógł przewidywać nawet w promilowym ułamku... Tym bardziej, że absolutnie nikt w tamtych okropnych czasach nie mógł przewidzieć ogromu zbrodni, rabunku wszelkiego dobra na skalę Światową oraz upadlania ludzi i gwałcenia dzieci, które będą przez kolejny tysiąc lat z okładem wytrwale i sumiennie realizowane przez kierownictwo i szeregową kadrę tej bandyckiej kliki. Nawet dziś jeszcze, w pozornie cywilizowanych czasach, za sprawą potężnej grupy idiotów biliony z podatków marnotrawione są na na Świecie na utrzymywanie religijnego darmozjadztwa, miast karmić głodne oraz leczyć chore dzieci (których wciąż jest o trzy miliardy za dużo).

Jak uczy nas Historia - istniały, istnieją i niestety zapewne będą istniały organizacje przestępcze, które działają, co oczywiste, wyłącznie dla własnej korzyści. Ważne, by zdać sobie sprawę nigdy i nigdzie nie zdarzyła się sytuacja, aby dobrowolnie te groźne kliki ograniczyły swoją pazerność, chciwość, pogardę i seksualne apetyty oraz poluzowały gorset posłuszeństwa i cenzury. Wprost przeciwnie - wszystko szło wyłącznie w jednym kierunku. Pozwala to śmiało projektować tezę a posteriori, że nigdy i nigdzie nie zajdą żadne okoliczności, aby takie samoograniczanie możliwe było również w przyszłości. Takie organizacje mają zawsze jedną tendencję: po trupach oponentów i konkurentów, najkrótszą drogą wzmacniać swoją siłę (szczególnie przydatne tu są zagrabione ofiarom dobra materialne). Natomiast osłabienie wpływów i przywrócenie praworządności możliwe było wyłącznie poprzez fizyczną eliminację przestępców tworzących daną organizację. Lub - ewentualnie, jeśli okoliczności pozwolą - poprzez bardziej humanitarne zamykanie ich do więzień na możliwie długo. Prawidłowe wnioski nasuwają się zatem same. Znacznie gorsza i paskudna sytuacja ma miejsce, jeżeli przestępcze organizacje chronią się pod perfidną przykrywką religijną. Tu otwiera się wielkie pole do działania uczciwego, świeckiego państwa: służb specjalnych, organów ścigania, policji, prokuratury, sądów, Służby Więziennej, prawników wyspecjalizowanych w uzyskiwaniu należnych, wielomilionowych odszkodowań dla ofiar zbrodni, dziennikarzy śledczych i publicystów, badających te zbrodnie i informujących o nich szeroko opinię społeczną. Oczyszczanie państwa z bandytów, złodziei, gwałcicieli, oszustów i darmozjadów już się zresztą zaczęło, o czym jasno świadczą mocne i ważkie słowa Pana Senatora Grzegorza Biereckiego: “Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej“. Z kolei słowa “Wara od naszych dzieci!” Pana Posła Jarosława Kaczyńskiego, zrozpaczonego, jak my wszyscy, organizowanym z prawdziwym rozmachem przez rozmaite religijne kliki przestępcze aparatu gwałcenia dzieci i ukrywania sprawców przed wieloletnimi wyrokami i gigantycznymi odszkodowaniami mocno podkreślają całkowity brak społecznej akceptacji dla tak ohydnych działań. Słowa te  stały się symbolicznym Rubikonem, który właśnie przekraczamy wspólnie, a po drugiej stronie nie będzie już nikczemnych ludzi.

Świadomy Naród Polski dziękuje każdemu, kto się przyczynił do ustanowienia tego symbolicznego upamiętnienia, wobec czego możemy od tej chwili formalnie i instytucjonalnie wspominać te tragiczne dla całej Ziemi i Jej dziejów wydarzenia. Ta refleksja z pewnością pozwoli nam, Polakom, wkrótce przywrócić naszej Umiłowanej Ojczyźnie właściwe miejsce na międzynarodowej arenie - oraz uporządkować dziejowe niesprawiedliwości, przywracając ofiarom godność i ewentualnie majątek, oraz likwidując definitywnie wszelkie pasożytnictwo społeczne.